Wczoraj mieliśmy sympatycznych gości. Przyjechała Peronówka :D Zrobili dla nas mała przysługę ;)
i odbili 50 km. od Wrocławia byle przyjechac do nas :) Margo i Przemek to bardzo symaptyczni ludzie :D
Przyjechali prawie z cała banda: Jolly, Ali, Balrogiem i Belą. Nie zabrali Bolka,
ale za to przywieźli...Camio! :D Camio miał za zadanie oczarować moją mamę, bo jest szczeniakiem :).
Na szczęście udało mu się to :D Do domu (dumna z tego powodu) weszła Belka no i Camio :) Reszta została w samochodzie :(
Belka baaardzo chciała się z Trejsi pobawić, jednak Trejsi nie bardzo była zadowolona z tego tytułu :( Za to znalazła sobie zabawke-Camio :D



Psiak jest jeszcze jej wzrostu więc zabawka akuratnia :D Młody się rozkręcił i najpierw wleciał w kwiatka, oczyiście nawet chyba niezauważył,
że w coś wleciał,a później jak nie gruchło...!!! Camio w wielkim pędzie walnął się w róg wersalki :(
Już później miał dość zabawy i jak na wilczaka przystało...poszedł spać :D
Jednak czas leciał nieubłagalnie a Margo z Przemkiem muszą zrobić jeszcze kawał drogi bo jadą do Ostrawy na wystawę. :)
Odprowadziłam bandę do samochodu, pożegnaliśmy się i..pojechali ;( A już myślałam, że zostawią mi Camio :D
Zdjęcia są brzydkie :( ale lepsze to niż nic...
Dziękuję raz jeszcze, że byliście tu :)
Mam nadzieję, że juz niedlugo znów się spotakmy, ale ze zwiększoną gromadą...