Baner strony

Data ostatniej aktualizacji: 2007-08-10.

Strona główna

Agility

Czechosłowacki Wilczak

O mnie

Trejsi

Pirat

Garuda

Linki

Księga Gości

Lazne Belohrad 2007

W tym roku pojechałam tylko z Garudą. Przed samym obozem była wystawa w Mlada Boleslav. Ta sama sędzina co w Łodzi. Wtedy wygrałyśmy, tym razem ocena bardzo dobra i 3 miejsce :P. Opis ok, ale suczka musi dorosnąć i nabrać masy.

Garuda

Garuda

Po wystawie ruszyliśmy prosto do Lazne. Jeden dzień odpoczynku i później już do pracy.
Najbardziej mi zależało na posłuszeństwie, więc to ciągle ćwiczyłyśmy (pod ZOP-kę). Ruda robiła wszystko dobrze, więc myślałam, że egzamin zaliczymy bez problemu.

Garuda

Garuda

Garuda

Uczyłyśmy się aportu ;)

Garuda

Garuda

Garuda

Garuda

Palisada, kładka czy hopka problemu nie stanowiła-przecież to elementy agility, które Garuda zna ;)

Garuda

Garuda

Ćwiczyłyśmy również przygotowanie do bonitacji. Garuda bała się miarki, to było bardzo złe ;) Ale dzięki Lucce, pod koniec obozu było już normalnie :)

Garuda

Pokazywanie zębów :)

Garuda

Jak co roku, były organizowane wycieczki. My pojechałyśmy tylko do Prahovskich Skal i Detenic :)

Garuda

Garuda

Garuda

Garuda

Garuda

Garuda

Garuda

Szyszka (nowy nickname Garudy) zaprzyjaźniła się z Frajerką (Freyr) :)

Garuda

Garuda

Garuda

Po paru dniach intensywnej pracy Szyszka spała w każdej wolnej chwili...

Garuda

A ja razem z nią... ;)

Garuda

Garuda

I dzień sądu-egzamin ZOP. Garuda zawaliła sprawę na tym, co najbardziej jej wychodziło-zostawanie. Najpierw na leżąco zaczęła coś wąchać, później sobie wstała.
Przywołanie-Garuda z pełnym entuzjazmem pobiegła do Eligo, który grzecznie sobie warował. Eliś nie wytrzymał, zaczęły się bawić.

Następnie Ruda zrobiła rundkę wkoło chatek, pobiegła do braciszka (chwila zabawy) i galopem wróciła do... pani sędziny. Szyszka została wygłaskana, a sędzina z kompletnym rozbawieniem powiedziała "dyskwalifikacja" ;)

No nic, stwierdziłam, że będę powtarzać w drugim tygodniu, ale niestety, Garuda została kontuzjowana, zatem 2 tydzień był głównie dla odpoczynku.

Jednak pod czujnym okiem Przemka, zaczęłyśmy robić tropienie! (fotek brak z powodu, że było zbyt ciemno za każdym razem). Ruda w krótkim czasie nauczyła się robić ślad wg IPO1! Jestem z niej dumna, że chce tropić i jeśli mój zapał nie pójdzie w las to będziemy się bawić...:) Jedną z form relaksu (inne: imprezy) były wspólne spacery.

Garuda

Ta mała plamka to dzieciak Harki i Cheya, który starał się być ze stadem ciągle ;)

Garuda

Garuda

Garuda

Garuda

Garuda

Garuda

Garuda

I fotka z braciszkiem-Gierkiem. (lepszych nie ma, jakościowo są brzydkie, wszystkie przepalone ;P)

Garuda

Koniec obozu to wystawa w Lazne. Ruda poszła w ślady braciszka i bdb, 3 lokata. Opis znów dobry, ale suka zbyt delikatna ;P Generalnie sędziowanie śmieszne, wygrywały psy mało przypominające wilczaki, w większości wygrywała tylko jedna hodowla... ;)

Było super, za rok na pewno się pojawimy, być może z większą ekipą...

Na koniec w galerii

sesja zdjęciowa Garudy na łąkach w Lazne.

Copyright © 2004-2006 Narvana