
|
Data ostatniej aktualizacji: 2006-11-07. |
|
|
Wystawy w Nitrze W dniach 4.11 i 5.11 Garuda zaliczyła swoje pierwsze wystawy :) Przygoda zaczęła się wycieczką na Słowację... Przez śnieżyce, mróz i noc. Jak i również przygody z chorobą lokomocyjną Garudy ;) Naszczęście nie trwało to długo... Dojechaliśmy do hotelu, kilka krótkich godzin snu i... na wystawę! W sobote odbyła się Międzynarodowa Wystawa Psów. Dla nas to pierwsza wystawa i rozgrzewka przed Klubową...Wilczaki sędziował Marius Iliev. Cała wystawa odbywała się na halach targowych... Jednym słowem szum, hałas, trzask, pełno ludzi i psów! Nie jeden pies odlatywał, a Garuda zniosła wszystko dzielnie! Jestem z niej bardzo dumna... :) Najpierw na ring wchodziły pieski, a my grzecznie czekałyśmy pod ringiem...:) Po wielkim stresie (nie wiem kto miał większy-ja czy pies? ;)) wchodzimy na ring! Sędzia bardzo miły, najpierw podszedł do Garudy i pogłaskał, kazał przebiec kółka, chwile postać i... koniec :) Od Mariusa Garuda dostała ocenę wybitnie obiecującą i tytuł Najlepsze Baby! :) Dostała również ładny opis: "typowa suczka z poprawnymi proporcjami, poprawny ruch, dobre umaszczenie i pigmentacja" Wystawa trwała dość długo, więc po nieprzespanej nocy, nikt nie miał sił na nic, szybko na kolację, spać i rano pobudka. Niedziela-dzień sądu ;) Czyli Klubowa Czechosłowackich Wilczaków. Na klubówce było 31 wilczaków, stawka naprawdę niezła, było na co popatrzeć. Sędzią był jeden z lepszych speców od rasy-Oskar Dóra. Ciągle mnie zastanawiało, co powie o Garudzie... Garuda już trochę zmęczona poprzednim dniem, ale dalej się trzymała, dawała każdemu się pogłaskać i pozować do zdjęć ;) Była maskotką wystawy ;) Przyszedł nasz czas... Stres jeszcze wiekszy, mimo, że Oskara poznałam już wcześniej i wiedziałam, że jest sympatyczny, stresik był ;) Pierwsze co, kazał podejść z Garudą... Garuda trochę ospała i zmęczona, nie rzuciła się Oskarowi w ramiona, jak to zwykle robi na przywitanie ;) Poprostu podeszła, dała się pogłaskać, ale i tak była bardziej zainteresowana co się dzieje na około. Oskar w przeciwieństwie do Mariusa sprawdził Garudzie ząbki, a raczej wymacał miejsca, gdzie takowe powinny się znaleźć ;). Młoda (o dziwo!) dała sobie sprawdzić na spokojnie :) Później dokładnie wymacał... Kazał sie przebiec i później stać... I koniec! Oskar dał nam wybitnie obiecującą :D przy czym zgarniamy pucharek (nasz pierwszy :)) i opis "Zaprezentowana suczka w wieku 3,5 miesiąca w czasie wymiany zębów, swoją wysokością i proporcjami odpowiada wiekowi, doskonały charakter i kondycja" Czego chcieć więcej? :D Nam stres już odszedł, teraz zostało czekanie na ocenę innych piesków... Garuda poszła spać ;) Oskar strasznie długo oceniał (chyba 5 minut na jednego pieska) więc wszystko się dość przedłużyło. Jednak doczekaliśmy się końca ;) W szampańskich ;) humorach wróciliśmy do domu... Dziękuję Margo, Przemkowi i Bożenie za wspaniale spędzony czas :) /I Eresh, że nie zjadła Garudy w nocy ];-> / Mam nadzieję, że wkrótce znów się spotkamy... |
|
|
Copyright © 2004-2006 Narvana |
|