
|
Data ostatniej aktualizacji: 2006-09-28. |
|
|
Pierwszy wodny spacer w tym roku Dzień zaczął się od krótkiej przyjażdżki rowerem... Jednak szybko zawróciłam do domu, zostawiłam rower i wybrałam się na spacerek. Poszliśmy nad mały staw. Na wodzie jeszcze lód, woda ogólnie zimna, brrrr... Jednak nie dla psów! Trejsi jako pierwsza wparowała do wody, oczywiście delikatnie i na brzegu... :) Pirat to twardziel-szalał w wodzie za patykiem ;) Największego stracha miał Pirat, gdy wracał z trzcin z patykiem. Nie zauważył lodu, wszedł na niego i... zaczął się podtapiać... ]:-> Lód poszedł na dno, a pies przybiegł z patykiem. :) Trejsi chciała być równie dobra w gonitwach, więc się przyłączyła do Pirata, ale nie mogła za nim nadążyć i nawet zdażyło jej się pływać... Psy chciały jeszcze szaleć w wodzie, więc musiałam interweniować, nie mogą się przecież przeziębić ;) Żeby pieski nie zmarzły musiały biegać. Z tym na szczęście nie było problemu. Bure zaczęły się bawić razem :) Wydawało się, że nie będzie końca tych zabaw :) Po pewnym czasie znudziło im się wspólne bieganie. Trejsi znalazła zajęcie-kopała ;) Pirat oczywiście biegał za kijami, które mu rzucałam... ;) I tym sposobem, psy się wyszalały w wodzie, a ja doszłam do wniosku, że teraz będziemy częściej chodzić nad staw... |
|
|
Copyright © 2004-2006 Narvana |
|