
|
Data ostatniej aktualizacji: 2006-10-12. |
|
|
Pierwsze tygodnie... Pierwsze dni po przywiezieniu Garudy by³y bardzo ciêzkie... Ca³y czas popiskiwanie i nawo³ywanie stada. Co 3-4 godziny wstawanie w nocy, bo ma³a chcia³a na dwór. To trwa³o 2 dni. Pó¼niej szok i rozpacz-Garuda ca³kowicie mnie olewa! To ma byæ MÓJ pies?! To w³a¶nie z ni± mam trenowaæ i ¿yæ? Za guru robi³a Trejsi... Na szczê¶cie sunia coraz bardziej mi ufa³a, nie olewa³a mnie. A jak jest teraz? Niesamowicie i... ciê¿ko ;) G³ównym problemem jest gryzienie po rêkach i od niedawna-nie przychodzenie na zawo³anie-suka chodzi na lince. Nie mamy za to problemu niszczenia w domu. Je¶li nie mogê siê ni± zaj±æ, Garuda idzie spaæ do klatki. W nocy ju¿ mnie nie budzi, czasami ¶pimy nawet do 8.00 :) Oczywi¶cie najgorzej jest w³a¶nie rano-sunia nie mo¿e siê doczekaæ, kiedy wyjdziemy. Wtedy jest wycie i piski (jeden s±siad ju¿ awanturê mi zrobi³ ;)) Przez ten czas nauczy³am suniê siadaæ i le¿eæ. Jej kontakty z Trejsi i Piratem s± cudowne. Bawi± siê razem i szalej±. Staram siê równie¿, ¿eby mia³a jak najwiêkszy kontakt z innymi pieskami...O róznych wielko¶ciach, kolorkach, charakterkach. Garuda jest kontaktowa. Ludziom a¿ wskakuje w obiêcia ;) Ze strachliwo¶ci± te¿ nie ma problemu. Jedyny strach jaki by³, to na sali gimnastycznej, kiedy wziê³am j± na trening siatkówki... Zbyt du¿o ludzi i ha³asu. Na razie da³am jej spokój, spróbujemy pózniej. Jako, ¿e ma to byæ pies do sportu, g³ównie do agility, codziennie robimy bardzo króciutk± sesjê z zabawk±. Ma³a jak na razie szaleje za pi³k± czy sznureczkiem. To moje odczucia i refleksje po 2 tygodniach bycia razem, a co bêdzie dalej...? ;) |
|
|
Copyright © 2004-2006 Narvana |
|